|

Pytania
dla tych, którzy podzielają stanowisko Towarzystwa
Jednym
z najskuteczniejszych sposobów nakłonienia
innego Świadka do przemyślenia doktryny WTS odnośnie
krwi okazuje się zadawanie pytań. Poniższymi pytaniami posługują
się członkowie AJWRB i lekarze w różnych częściach świata:
Dlaczego
wszystkie religie chrześcijańskie, a nawet ortodoksyjni Żydzi,
którzy opierają się na Torze (Prawie), czytają ją każdego
dnia, rozważają jej treść, czytają ją w hebrajskim
oryginale (aby lepiej zrozumieć tradycyjny kontekst) i kochają
Prawo Boże ponad swe dusze, nie zabraniają medycznego
stosowania krwi? Czy nie wydaje się nierozsądne, że jesteśmy
jedyni, którzy uważają inaczej?
Jeśli
Rodzaju 9:3-7 przedstawiane jako „wiecznotrwałe
przymierze” obowiązuje całą ludzkość, to dlaczego
Paweł zalecał stan wolny, a Towarzystwo dopuszcza stosowanie
regulacji urodzin, co stanowi wyraźne pogwałcenie trzeciego
elementu tego przymierza: „Wy zaś bądźcie płodni i stańcie
się liczni, sprawcie, by się od was zaroiła ziemia, i stańcie
się na niej liczni”? Czy możemy wybrzydzać, którą część
„wiecznotrwałego przymierza” zechcemy zachowywać?
Jeśli więc pewne części przymierza nie obowiązują, to jak
możne ono być „wiecznotrwałym przymierzem”?
Ponieważ
nawet po wykrwawieniu zabitego zwierzęcia pozostaje jakieś 50%
krwi w jego mięsie, dlaczego więc Bóg udzielił przyzwolenia
na jedzenie mięsa, przy jednoczesnym spożywaniu znajdującej
się w nim krwi, która jest niedozwolona? Czy to również nie
jest „przyjmowaniem krwi” w celu podtrzymywania życia?
Jeżeli
spożywanie krwi jest śmiertelnym grzechem, to dlaczego
wojownicy Saula nie zostali straceni spożywając mięso razem z
krwią? (1 Sam. 14:31-35)
Jeśli
zachodziła nagła potrzeba, Izraelita
mógł zjeść padłe, niewykrwawione zwierzę (zob. Kpł
17:15), a konsekwencją tego było jedynie ceremonialne
oczyszczenie się obejmujące kąpiel i wypranie odzieży.
Dlaczego więc Towarzystwo utrzymuje, iż musimy wykluczać
tych, którzy wyrażają zgodę na transfuzję krwi w celu
ratowania życia?
Ponieważ
wymaganie wylewania krwi zawarte jest w Prawie Mojżeszowym i
nie zostało powtórzone w Chrześcijańskich Pismach Greckich,
i ponieważ chrześcijanie nie podlegają Prawu Mojżeszowemu,
to dlaczego magazynowanie własnej krwi przed operacją jest
niewłaściwe?
Jezus
nie wzbraniał się przed dokonywaniem cudów w sabat, by ratować
życie lub po prostu leczyć chorych, a także nie potępił
kobiety cierpiącej na upływ krwi, która dotknęła go i
uczyniła go ceremonialnie nieczystym. Przeciwnie, potępił
faryzeuszy za ich legalistyczną postawę. Czy Jezus nie poczyniłby
takiego odstępstwa od dietetycznej reguły, by ratować ludzkie
życie?
Dlaczego
Towarzystwo postrzega upomnienie by „się powstrzymywać
od [SPOŻYWANIA] mięsa pochodzącego z ofiar bałwochwalczych”
jako symbol doniosłej kwestii „bałwochwalstwa”, a
nie zalecenie dietetyczne? Jednocześnie „powstrzymywanie
się od [SPOŻYWANIA] krwi” traktuje ono jako literalny
przepis dietetyczny, a nie jako symbol doniosłej kwestii
„Świętości Życia”? Jak można czynić tak
drastyczne rozgraniczenie pomiędzy dwoma dietetycznymi uwagami
występującymi w tej samej myśli i wersecie biblijnym? (Dzieje
15:29, Kow)
Jeśli
usprawiedliwia się spożywanie pokarmu ofiarowanego bożkom
oraz używanie niektórych składników krwi, to czy drobna
rozpusta też jest OK?
Czy
nie dopuszczenie do wykonania zabiegu medycznego na twoim
dziecku, gdy jedyną alternatywą jest śmierć, nie czyni cię
odpowiedzialnym za jego śmierć? Jak można usprawiedliwić śmierć
dziecka opierając się na judaistycznej koncepcji odżywiania
się?
Jeśli
transfuzja krwi jest w zasadzie przeszczepem
organu, to jak można uważać ją za
„spożywanie krwi”, skoro nie ma procesu
trawienia i odnoszenia korzyści odżywczych? Czy można mówić
o jednoczesnym przeszczepie organu i odżywianiu się?
Jeśli
gromadzenie własnej krwi w celu autotransfuzji jest niewłaściwe,
dlaczego Towarzystwo zezwala na używanie różnych składników
krwi, które muszą być oddawane i gromadzone przed użyciem
ich przez Świadków Jehowy?
Na
jakiej podstawie Towarzystwo posługuje się wyrażeniami
„podtrzymywanie życia” bądź
„przyjmowanie” w odniesieniu do zgody na transfuzję
krwi, jeśli słowa te nie występują nigdzie w Piśmie Świętym?
Co
tak naprawdę oznacza wyrażenie „powstrzymywać
się od krwi”? (zob. Dzieje 15:29) Co sugeruje
kontekst?
Dlaczego
Towarzystwo cytuje lekarzy żyjących setki lat temu, by znaleźć
uzasadnienie dla swego poglądu, iż transfuzja jest równoznaczna
ze spożywaniem krwi? Czy współcześni lekarze uznają dalej,
że transfuzja jest tym samym co „spożywanie krwi”?
Dlaczego
Towarzystwo wyolbrzymia ryzyko związane z transfuzją krwi i
stara się sprawiać wrażenie, że jest ona zawsze kiepskim
lekarstwem, pomimo iż niemal wszyscy eksperci są odmiennego
zdania?
Na
podstawie czego Towarzystwo decyduje, które składniki krwi są
główne, a które drugorzędne? Na przykład, dlaczego białe
krwinki są zakazane, a albumina dozwolona, skoro albumina
stanowi większy procent objętości krwi, a mleko i
przeszczepiane organy są pełne białych krwinek?
Dlaczego
plazma jest zakazana, skoro wszystkie jej składniki oddzielnie
znajdują się na zatwierdzonej liście dla Świadków, które
mogą przyjmować w celu „podtrzymywania życia”?
Dlaczego
Towarzystwo posługuje się samonaprowadzającymi argumentami i
porównaniami, takimi jak choćby tym o
wstrzykiwaniu do żył alkoholu i krwi, podczas gdy leżący w
takim rozumowaniu błąd można wyjaśnić następującym porównaniem:
„Załóżmy, iż lekarz nakazał komuś powstrzymywać się
od mięsa. Czy ktoś taki byłby posłuszny temu zaleceniu,
gdyby przestał jeść mięso, ale zgodziłby się na przeszczep
nerki?” Dlaczego broniąc swojego stanowiska Towarzystwo
ucieka się do posługiwania się mylnymi porównaniami?
Jeśli
musimy całkowicie powstrzymywać się od krwi, tak jak mówi
Towarzystwo, to proszę wyjaśnić dlaczego Towarzystwo mówi
nam, że możemy godzić się na używanie składników ludzkiej
krwi bądź jej pochodnych? Czy nie zachodzi tu sprzeczność?
Dlaczego
ŚJ mogą godzić się na takie składniki krwi i korzystać z
krwi oddanej przez innych, ale oni sami nie oddają krwi? Czyż
oddanie krwi w celu ratowania życia drugiego człowieka, także
twoich duchowych braci i sióstr nie byłoby wyrazem miłości i
w pełni chrześcijańską postawą?
Co
powinienem zrobić? Moje dziecko z trudem chwyta powietrze.
Poziom jego krwi jest niebezpiecznie niski. Serce bije już
200 razy/min i ciągle przyspiesza. Lekarze powiedzieli nam, że
bez transfuzji umrze w wyniku niedotlenienia i zawału. Środki
rozrzedzające krew nic tu nie pomogą, on wymaga większej ilości
czerwonych krwinek. Jest potwornie blady i apatyczny i patrząc
na mnie swymi szerokimi oczyma szepcze: „Pomóż mi
tatusiu”. Czy powinienem pozwolić memu dziecku umrzeć
opierając się na wypowiedziach jakiejś organizacji, która
zmieniła już zdanie na temat przeszczepu organów,
szczepionek, służby cywilnej, „owiec i kóz”,
„pokolenia”, roku 1799, 1874, 1878, 1881, 1914,
1918, 1920, 1925, 1975, itd., itd., itd.? Czy powinienem pozwolić
memu dziecku umrzeć? Czy naprawdę tego oczekują ode mnie
Jehowa i Jezus? Jak będę się czuł, jeśli zakaz transfuzji
stanie się w końcu kolejną przestarzałą doktryną, która
odejdzie w zapomnienie? Czy będę w stanie sobie wybaczyć?
Gdyby
Polskie Stowarzyszenie Lekarzy wydało zalecenie, aby pacjenci z
chorobami serca powstrzymywali się od mięsa, to czy
rozumieliby przez to, że owi pacjenci powinni powstrzymywać się
od przeszczepów, a w szczególności od przeszczepów serca?
Dlaczego?
Gdyby
Towarzystwo Strażnica zmieniło swoje zdanie na temat
transfuzji krwi, jak to zrobiło w przypadku „niebiblijnych”
przeszczepów
narządów, przyjmowania szczepień, trującego
wpływu aluminium, elektronicznego radia Ebola itd., to czy
przyjąłbyś ową zmianę czy też dalej unikałbyś chrześcijan,
którzy korzystają z sumienia w sposób różniący się od
twoich osobistych poglądów?
Załóżmy,
że do szpitala trafiają dwaj pacjenci, którzy nie mogą
przyjmować pokarmu; jeden otrzymuje transfuzję krwi, a drugi
glukozę - który z nich przeżyje? Czy nie ten, któremu podano
glukozę? Jak więc można uważać transfuzję krwi za odżywianie
się krwią, skoro nie zachodzą żadne korzyści odżywcze?
Spróbuj
postawić te pytania swoim miejscowym starszym lub innym, z którymi
chciałbyś podyskutować. Przekonaj się czy są w stanie
udzielić zadowalającej odpowiedzi. Zainteresowani lekarze być
może zechcą zadać niektóre z powyższych pytań swoim
pacjentom będącym Świadkami. Listę pytań można połączyć
z artykułem „Czy
Świadkowie Jehowy naprawdę powstrzymują się od krwi?”
i wysłać e-mailem przyjaciołom i krewnym.

|